a to wszystko umieranie jest miodowe
we wrzosowe głębie spływająca łza
w naszych ciał ciepłocie krajobrazy marzeń
jak wędrówki słońca na śródleśnym stawie
co dzień dłuższe włosy, spojrzenia, sukienki
coraz cichsze echa tej piosenki
namalować chciałeś mój uśmiech w bukiecie
nie znalazłeś kwiatów tak pięknych na świecie
cicho, cicho lecą liście października
błyska w lesie gdzieś kapelusz borowika
na gasnący mnie zabrałeś jarmark chmur
w szeleszczące bezludności naszych gór
(Wszelkie prawa zastrzeżone. Powielanie i rozpowszechnianie z wykorzystaniem jakiejkolwiek techniki całości lub fragmentów niniejszego dzieła bez uprzedniego uzyskania pisemnej zgody autora jest zabronione.)

No responses yet