Myślę, że różnorodność aktywności podczas wyprawy pozwala doświadczać drogi na wielu poziomach. To jakby fotograf rozszerzył spojrzenie i pochylił się nad ziemią, by ująć swój zachwyt w ramy makrofotografii, albo wzbił myśl w przestworza, by za pomocą drona spojrzeć na świat inaczej. Jakie to ma przełożenie na podróż?

  • Zmień chociaż na chwilę środek transportu. W terenach bogatych przyrodniczo wypożycz kajak, rower wodny, łódkę czy żaglówkę i przeżyj te kilka czy kilkanaście godzin na wodzie, w bliskości natury. W miastach z własnymi portami wsiądź na pokład statku, by zobaczyć brzeg z oddali, usłysz własne myśli na pokładzie.
  • Jeśli masz taką możliwość, zapakuj sakwy niezbędnym ekwipunkiem i wsiadaj na rower. Dwa koła to ruch, ale też szersze spojrzenie na mijane krajobrazy, to przystanki w niezwykłych miejscach, gdzie nigdy nie dotarłbyś na czterech kołach. Oczywiście wymaga to kondycji, ale można się wcześniej przygotować, choćby na rowerku stacjonarnym.
  • Kiedy moje drugie dziecko skończyło roczek, zaprojektowałam pieszą wędrówkę z wózkiem i namiotem po Dolinie Baryczy, części wschodniej. Jest to jedno z moich najbardziej niezwykłych wspomnień. Chodzenie to najbardziej szlachetna forma podróży, najbardziej bezpośrednie poznawanie świata. Kontemplacja. Bliskość człowieka.
  • Zamiast muzeum odwiedź galerię obrazów, lokalne targi rękodzieła, wystawę fotografii czy rzeźby, posłuchaj koncertu – może dla odmiany plenerowego. Zrób coś innego niż zwykle, by poszerzyć perspektywę, aktywować zmysły. Twój mózg może wtedy wypełnić perłowa poświata odkrycia, swego rodzaju euforia. Daj się temu ponieść.
  • Weź udział w warsztatach, szczególnie w obrębie jakichś letnich festiwali, by posmakować nowego. Nie musisz mieć konkretnej intencji, czyli uczyć się czegoś w określonym celu. Czasami odkrycie prowadzi dalej, pozwala skierować myśli w pożądanym kierunku. Widzieć a dotknąć to różnica, dlatego zachęcam do tej formy aktywności.
  • Zanocuj w gościnie u rodziny, znajomych albo u ludzi spoza kręgu swoich bliskich, np. w ramach Couchsurfingu. Każdy człowiek to nowy wszechświat doświadczeń i wiedzy. Pozwól sobie z niego z zaczerpnąć. Pozwól sobie nawiązać relacje. Nic nie zstąpi spotkania, rozmowy na żywo, obecności w czyimś domu. To bezcenne przeżycie.
  • Zaproś w podróż kogoś, z kim nigdy jeszcze nie dzieliłeś drogi, wszak każdy człowiek to skarbiec. Takie podejście pozwala wyjść poza różnice zdań i cieszyć się obecnością, która ubogaca. Oczywiście warto poznać człowieka na krótszych trasach i w różnych życiowych sytuacjach, by ocenić, czy wspólna droga ma szansę stać się pozytywną przygodą.
  • Zejdź pod ziemię. Popłyń łódką, pojedź kolejką, pospaceruj. Po jaskiniach czy grotach, kopalniach albo schronach. Może odwiedzisz oceanarium? Nie patrz tylko przed siebie, ale również w głąb i wzwyż. Jeśli lubisz, wybierz podróż samolotem. A może spróbujesz, jak to jest polecieć balonem lub na paralotni? Do tego ostatniego konieczny jest kurs.
  • Podczas wyjazdu napisz do kogoś list. Przypomnij sobie, jak to jest podróżować pociągami słów. Pozwól ręce pomóc w wyrażaniu myśli, wszak pisanie ręczne ma właściwości terapeutyczne. To może być nowa perspektywa podróży, ale też cudowna niespodzianka dla kogoś, kto może od dawna czeka na taką formę kontaktu.

Tags:

No responses yet

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Latest Comments

Brak komentarzy do wyświetlenia.