napięty wzrok lokomotywy
przywitał wyludniony dziś wieczorem peron
i w moich oczach ciśnienie radości
wszak czeka na mnie twoja stężona tęsknota
i świeża cisza jak śnieg listopadem
rozpadała nam się w ramiona, usta, oczy, włosy
a czas w bukiecie się schował jak lato
które trzymałeś w swych zmarzniętych dłoniach
(Wszelkie prawa zastrzeżone. Powielanie i rozpowszechnianie z wykorzystaniem jakiejkolwiek techniki całości lub fragmentów niniejszego dzieła bez uprzedniego uzyskania pisemnej zgody autora jest zabronione.)

No responses yet