w zapachy niezrywane w wazony

w ścieżki na strunach pajęczyn

w guzy, plamy, dmuchawce

we wspólne marzenia jak mak

spłyńmy deszczem jak lipcowy upał

jak ukrop tych zabaw wśród świerszczy

tę kroplę zachowajmy w oczach

to lek na pytania, na strach

w las wbiegnij po nocy, zaśpiewaj

ochryple i głośno, nieswojo

zejdziemy z drzew, przybiegniemy

dorosłość spluwając jak pestkę

(Wszelkie prawa zastrzeżone. Powielanie i rozpowszechnianie z wykorzystaniem jakiejkolwiek techniki całości lub fragmentów niniejszego dzieła bez uprzedniego uzyskania pisemnej zgody autora jest zabronione.)

Tags:

No responses yet

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Latest Comments

Brak komentarzy do wyświetlenia.