Od 2012 roku redaguję teksty w wydawnictwach. Cieszę się tą przygodą, a jednak wciąż słyszę zawołanie w nowe, nieodkryte światy. Moim marzeniem niezmiennie pozostaje dobra, wartościowa książka i stojący za nią wrażliwy, bystry autor oraz uczciwe wydawnictwo, nastawione na współpracę i rozwój. Dlatego jeśli zaglądnie tutaj ktoś poszukujący człowieka oddanego pracy ze słowem, zapraszam do nawiązania kontaktu.
Lista książek, w których robiłam redakcję lub korektę, ułożona alfabetycznie wg wydawnictw
Tymczasem zapraszam do lektury artykułu o książkach. Kiedyś pisałam wiele tekstów do gazet. Może kiedyś wrócę do tej pożytecznej praktyki…
***
Wielu osobom słowo „czytelnictwo” przywołuje na myśl obraz spokojnego kącika w domu, sadzie, na łodzi, w hamaku czy pociągu, gdzie przy pysznej herbacie lub kawie smakujemy słowo. Chciałabym poprowadzić czytelnika przez świat znaczeń, jakie kryje ciche i głośne czytanie lektury dla małego i dużego, zdrowego i chorego. Przyjaźń z książką to najlepsza inwestycja w siebie oraz w innych, potajemna więź ze światem wyobraźni i wiedzy, klucz do drzwi lęku, swobodna wstążka na włosach codzienności.
Jak czytamy, tak żyjemy. Można prześlizgiwać się po linijkach, bawić się opisanymi przez autora znaczeniami, omijać trudniejsze wątki. Można również powracać do słów, smakować je jak dobrze skomponowane wino, spróbować odnieść treści zawarte w książce do swojej codzienności, czyniąc z nich pożytek. Myślę, że każdy rodzaj lektury jest istotny – książka, która odrywa od rzeczywistości i relaksuje, jest nie mniej ważna od tej, która porządkuje życie, zadając pytania wzbudzające niepokój myśli. Sztuką jest utrzymywanie równowagi między tymi dwoma rodzajami czytelnictwa.
Pokój bez książek jest jak ciało bez duszy.
(Cyceron)
Niegdyś słowo było przekazywane z ust do ust, a czytanie z ksiąg stanowiło przywilej nielicznych. Dzięki wynalazkowi druku unikalne dzieła powielono, powodując łatwiejszy dostęp do nich, a dzięki postępowi edukacji i rozwojowi komunikacji liczba piszących wzrosła. Teraz mamy już nie tylko ogromny wybór treści, ale także wybór nośnika, za pomocą którego słowo jest dla nas najlepiej czytelne – i nie dla każdego jest nim tradycyjny papier. Priorytetem pozostaje subiektywna komunikatywność i dobrze, jeśli szukamy najbardziej dogodnego sposobu podania treści.
Nie ma książek moralnych lub niemoralnych.
Są książki napisane dobrze lub źle.
(Oscar Wilde)
Aby znaleźć literaturę, która posługuje się językiem dla nas zrozumiałym, warto zdać sobie najpierw sprawę, czego potrzebujemy – jaka tematyka w danym momencie życia jest nam potrzebna. Można szukać po okładkach – zdarza się, że dobry ilustrator stworzy umiejętną ilustrację treści, artystyczną prezentację myśli autora. Innym sposobem jest uważne przeczytanie wybranych fragmentów i poddanie się pierwszemu wrażeniu, jakie tworzy w czytelniku język, którym posługuje się pisarz czy naukowiec. Można wreszcie porozmawiać z ludźmi, którzy myślą podobnie – niewykluczone, że polecony przez nich tytuł okaże się strzałem w dziesiątkę.
Sobie prawdę rzec – najwspanialsza prawda.
(Aleksander Fredro)
Literatura, która nas porywa, umożliwia rozwój wyobraźni – chcemy wnikać do wnętrza interesujących treści, które wywołują najpierw w umyśle obrazy zamknięte w słowach. Tym samym zmienia się nasz stosunek do życia – uważniej rozglądamy się dookoła, dostrzegając różne możliwości, które otwierają kolejne zdarzenia. Człowiek świadomy swoich predyspozycji i perspektyw czuje się szczęśliwszy, a tym samym inni czują się z nim lepiej. Czytelnik, podobnie jak piszący, bywa człowiekiem walczącym. Konfrontując się z obrazami, które rysuje artysta, czy wiadomościami, które przekazuje naukowiec, „patrzymy sobie w twarz”. Odwaga konsekwencji zmierzenia się z całością przekazu, dotarcia jak najgłębiej potrafimy, może przynieść rozwiązanie jakiegoś problemu w człowieku lub postawienie pytania – co jest często równie trudne jak uzyskanie odpowiedzi.
Literatura to pamięć.
(Albert Thibaudet)
Warto wracać do książek, które stały się dla nas ważne – także tych z dzieciństwa czy młodości. Perspektywa czasu może stać się ciekawym tłem dla przemyśleń zmieniających się wraz z dojrzewaniem, może też odkryć przed nami świat, o którym zapomnieliśmy w dorosłym życiu, poruszyć struny historii, wydobywając dźwięki zapomnianej melodii. Czytając kolejny raz to, co zachwyciło po raz pierwszy, możemy również odkryć treści niezauważone przy pierwszym czytaniu i tym samym odkryć nowe lądy myśli.
Istnieje dziś ogromna różnorodność rozrywek intelektualnych, jak również sposobów poznania otaczającej rzeczywistości oraz pobudzania człowieka do refleksji (mamy bogactwo mediów i środków transportu). Chociaż książka nie spełnia już tak ważnej roli zaspakajania ciekawości świata i ludzi, jak w minionych epokach, to jednak zawsze jest dopełnieniem i sprawdzianem naszego rozumienia treści przekazu filmowego, teatralnego, telewizyjnego, radiowego czy prasowego. Wracając do ciekawego filmu, przedstawienia, programu czy artykułu, warto również wrócić do książki, która była dlań źródłem powstania czy komentarzem.
Działanie sztuki polega na zdolności ludzi
do zarażania się uczuciami innych ludzi.
(Lew Tołstoj)
Literatura spełnia również istotną rolę w kształtowaniu inteligencji emocjonalnej – przeżywając losy bohatera powieści czy zagłębiając się w przeżycia podmiotu lirycznego wiersza, rozwijamy tym samym sferę emocji, ważną dla prawidłowego rozwoju człowieka i współistnienia z innymi.
Dla chorych, ludzi po wypadkach czy innych traumach literatura może stać się szansą na zbudowanie życia w zgodzie ze sobą, na pozytywne spojrzenie w przyszłość. Jeśli w najbliższym otoczeniu cierpiącego znajdzie się człowiek mający świadomość potęgi oddziaływania słowa, może spróbować pomóc poprzez polecenie odpowiedniej literatury lub głośne czytanie z osobą dotkniętą kalectwem czy chorobą. Ważna jest tutaj znajomość dolegliwości chorego i jego możliwości w nowej sytuacji, cierpliwość i delikatność oraz zachowanie spokoju wobec reakcji drugiego, a także wytrwałość. Na początku trzeba nawiązać kontakt z tym, komu chcemy pomóc, i starać się powoli doprowadzić do tego, by dzielił się z nami myślą poprzez częste przebywanie z cierpiącym. Wtedy można spróbować terapeutycznego oddziaływania literatury poprzez zaciekawienie książką odpowiednią dla wieku, zainteresowań, poziomu wykształcenia i stanu ducha. Czasem potrzebujący sam wskaże publikację, która intuicyjnie jest mu potrzebna do tego, by wytworzył pozytywny obraz swojego położenia oraz zobaczył pozytywne jego strony i perspektywy, które otwiera sytuacja, w jakiej się znalazł. W klimacie życzliwości i otwartości człowiek dotknięty nieszczęściem może zapragnąć porozmawiać z nami na swój temat w kontekście przeczytanej książki, poczuć potrzebę bycia wysłuchanym.
Granice mojego języka są granicami mojego świata.
(Ludwig Wittgenstein)
Słowo pisane z pewnością pozostaje niezastąpione w rozwoju wyobraźni oraz emocjonalności, dzięki którym możemy lepiej rozumieć siebie i innych. Jest też niezbędne, by poszerzać zakres słownictwa i kształtować poprawność języka – nie zapominajmy, że kultura komunikacji tworzy jakość naszych kontaktów z innymi. W tym miejscu warto wspomnieć o najmłodszych odbiorcach literatury, ponieważ dzieciństwo to okres, w którym człowiek interesuje się książką szczególnie mocno i ze szczególną korzyścią – oczywiście jeśli dorośli odkryją przed nim ten świat z zaangażowaniem. Oglądanie razem bajek, wspólne czytanie, a potem proponowanie odpowiedniej dla wieku literatury to gromadzenie kapitału duchowego, który procentuje w życiu dorosłym. Dziecko uczy się nazywać rzeczy, wydarzenia czy emocje oraz kształtuje wyobraźnię i świat wartości. Warto dodać, że refleksji nad słowem czytanym można nauczyć młodego czytelnika dopiero poprzez rozmowę o tym, co usłyszał lub przeczytał. Jeśli trudno wygospodarować czas na głośne czytanie, można połączyć je z kąpielą, wspólną podróżą lub czekaniem w poczekalni do lekarza. Wystarczy odrobina chęci i świadomość tego, ile znaczy dla małego człowieka wprowadzenie w świat literatury. A może w niektórych czytelnikach poznawanie z dzieckiem książek obudzi ducha gawędy i opowiedzą oni swoim pociechom własną opowieść? Kończąc myśl, chciałabym dodać słowa Wandy Krzemińskiej, która pisała: „Jedną z najsilniejszych więzi społecznych jest – obok zwyczaju – sztuka”.
Starajmy się więc pamiętać o lekturze, ponieważ dobre odżywianie umysłu jest równie ważne jak zdrowy pokarm dla ciała. Zaprośmy ją do domu, podarujmy bliskim… Niech książka będzie zdobną wstążką we fryzurze myśli – dzięki temu życie nabierze kolorów.
K. Zapotoczna, Książka jak kolorowa wstążka, „Natura i Ty” 2012, nr 11-12 (53-54).
Literatura:
- W. Krzemińska, Literatura piękna a zdrowie psychiczne, Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich, Warszawa 1973.
- Mała księga cytatów, pod red. H. Lipiec, Oficyna Wydawnicza STON I, Radom 1994.
- W. Cienkowski, Praktyczny słownik wyrazów bliskoznacznych, Polska Oficyna Wydawnicza BGW, Warszawa 1993.